środa, 4 maja 2016

Zatarte walki, wielka śnieżyca, czyli Kirke poświęca życie na walkę z stutysięczną armią wilków

Analiza opowiadania z pewnej watahy internetowej do której należy Riven. Nie mam zamiaru tutaj wyśmiewać stylu pisania, wiadomo, błędy zdarzają się każdemu ^^ To może być ciekawe c:

Analizuje:
An

Od Kirke "Kiedyś nadejdzie starcia czas" cz. 7


Gdy dowiedziałam się o wojnie, (ale jakiej znowu wojnie? Pierwsze zdanie i nie ogarniam)
 natychmiast pobiegłam na przyszykowania. (Chyba na przygotowania)
 Nie wiem ile zrobię dla watahy... pewnie prawię nic, w końcu jestem tylko małym szczeniakiem mieszkającym pod pagórkiem w kupce piasku w Holandii. 
 w końcu co może zrobić taka wadera jak ja? (Czyli to wadera, już zaczęłam myśleć, że basior)
Bez mocy i... Nie ważne. (Skoro nie ważne to po co o tym wspominasz?
 Wzięłam broń w pysk po jakimś martwym wilku z watahy Asai i pobiegłam na teren bitwy. (Raczej na pole bitwy ale niech będzie, poza tym przyjrzyjmy się temu co ja zrozumiałam z tego zdania: Jakiś wilk z podobno wrogiej watahy zostaje zabity, czyli przykładowo, spalony magią innego wilka, i zamiast kupki popiołu, zostaje po nim broń. A tak poza tym, skoro z kontekstu zdania wywnioskowaliśmy, że nie było tam wilka tylko broń, skąd ona wiedziała, że należy do wilka z wrogiej watahy?)

 Widziałam wiele martwych wilków z naszej watahy i watahy wroga. (Chwilowo pozwolę sobie zerknąć na rzeczonego bloga. W watasze jest 20 wilków, w tym jeden szczeniak który nie walczył [nowych wilków nie liczę bo nie brały udziału w wojnie]. Pomijając to, że na wojnie nikt nie zginął, to skoro wilków mamy 19, to ile to jest "wiele"? 9? 10? A może 15? Wtedy zostałyby tylko 4 wilki, a to raczej trudno by było nazwać watahą)

 Biegnąc czułam na łapach krew która wbijała mi się w nie powodując, że było jeszcze więcej krwi. (Ale poważnie, jak można "czuć krew"? Jest ciężka? Gorąca? Zimna? A może powoduje ból? Jeśli już mogłaby wyczuć zapach krwi, ale skąd wiedziałaby, że znajduje się na jej łapach?)...
 to uczucie chodzenia po czerwonej wodzie dawało mi we znaki, że biegnę na śmierć (Wat? To woda jest czerwona?)...
 ale kogo obchodzi moja śmierć? Co chwilę ktoś umiera, a moja śmierć będzie najmniej dramatyczna... (Aha, czyli rozumiem iż znajdujemy się w niebie, skoro już umarłaś)
Riven... to może być mój ostatni dźwięk więc proszę pochowaj mnie w wannie z szynką... - mówiłam do niego w myślach smętnym głosem, ale mi przerwał i próbował pocieszyć. (Pozostawię to bez komentarza) Biegłam i dotarłam na teren bitwy (To ile ona tam biegła? Czytałam to ledwo 2 sekundy i w jednym zdaniu zdarzyły się 2 rzeczy). Co chwilę umierał jakiś basior lub wadera, a Alfa starała się walczyć (Okej, a więc zostały tylko 4 wilki, i umierały jeszcze kolejne. Nieskończoność wilków w watasze. Prawie jak nieskończone strzały w Igrzyskach Śmierci). Pobiegłam i zaczęłam walczyć razem z nimi. Walka była zatarta przez padający śnieg (Tutaj wyjaśnię ci twój błąd, zatarte, mogą być ślady na drodze. A walka może być zażarta jak już). Dostałam wiele ran na pysku, łapach które i tak były już całe w krwi tysięcy klonów tej dziewiętnastki wilków z watahy... Poczułam smak krwi w pysku, ale nie odpuszczałam. Wnet zobaczyłam Kit-Katsume (Czas na przerwę, czas na Kit-Kat), który udawał, że zabija naszych. Pobiegłam do niego.
- Katsume! - zatrzymałam się przy nim i opuściłam broń która natychmiast zniknęła niczym peleryna niewidka - nie powinno Cię tu być! Asai Cię zabije jak się dowiesz, że (kiedy on się dowie? To lepiej mu nie mów bo jeszcze go zabiją kiedy ON się dowie)...
- Trudno. Nie mam zamiaru zabijać wilki z watahy mojej przyjaciółki (pfrkt polisz maj frend)... - uśmiechnął się. Też się uśmiechnęłam i zaczęliśmy razem walczyć ramię w ramię.
- Kirke! Co ty robisz?! Jak mogłaś nas zdradzić?! - usłyszałam głos Sary, ale zignorowałam go (Więc Sara to basior?) i skoczyłam na wilka z watahy Asai i sztyletem leżącym na ziemi oddałam mu cios w serce tak, że krew wyprysnęła w mój pysk, a sztylet zniknął. (Kolejna znikająca broń) Poczułam smak zwycięstwa i nie przestałam atakować wilki. Rozdzieliłam się z Kasume. Nasza walka była zatarta (Kolejna zatarta walka, chyba ten śnieg faktycznie nieźle się rozpadał). Widziałam wokół wilki które krzyczą, piszczą i konają z bólu. Mnie to nie dotyczyło. Miałam brudne futro od krwi, ale nie umierałam bo w końcu mam jeszcze miliard swoich klonów których leży pełno na ziemi, i ciągle ktoś je zabija. Walczyłam dla dobra watahy. Stanęłam ramię w ramię ze swoimi i razem chroniliśmy swój teren. Czułam się potrzebna. Jak umrę to mnie zapamiętają. Wybiegłam na pięć wilków i mimo ran każdemu oddałam cios (Dobrze moje panie a teraz robimy piramidę! No już już! Jak na balecie!). Poczułam jak jakiś wilk biegnie na mnie *An.exe stopped working* (Wait what? POCZUŁA jak jakiś wilk oddalony od niej o co najmniej kilka metrów biegnie w jej stronę?! Jest bogiem czy jak, czuje to co dzieje się we wszechświecie?). Odwróciłam się i zobaczyłam jego gniew w oczach, pianę w 18 pyskach  i ochotę zemsty za zabicie jego braci. Zostałam sparaliżowana (Oh no! It's medusa! Ruuuun!). Jego wzrok mnie wystraszył. Puściłam broń i czekałam na śmierć, zamknęłam oczy i... nic się nie stało bo w końcu i tak przecież jestem już w niebie. Otworzyłam oczy, a prze de mną stał przebity na wylot cieniem Kasume.

Resztę opowiadania już sobie daruję, bo nie mam ani czasu na omówienie go do końca, ani ochoty na oberwanie później za to od Riven.

Komentarz An: Dziwnie, śmiesznie, poza tym normalne opowiadanie. Wiele niedociągnięć i błędów, ale na takie rzeczy chyba tylko ja zwracam uwagę. Poza tym pojawiło się tam wiele "zatartych walk" i wilków które wyczuwają gdy ktoś biegnie w ich stronę. I jeszcze ta śmierć na końcu (właściwie to w połowie, bo nie omówiłam w całości ale nie ważne). Innymi słowy Life is brutal and full of zasadzkas.

Ocena An: 50,3/10
Riven tu byla i sie zemsci (specjalnie z bledami jak i teraz xd)

Topienie grubych dzieci z Gdańska czyli Polski Szwed i jego nazistowskie poglądy

 Oto pierwsza analiza na tym blogu, dziś omówimy rzekomo 12 najgłupszych tekstów z internetu. Pojawi się tu pewnie dużo głupoty, czekolady i bananów (cokolwiek to znaczy) więc proszę o wyrozumiałość dla nas c:

Analizują:
An | Riven | Adi




12 Najgłupszych Tekstów z Polskiego Internetu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kilkanaście lat temu Marek Car,
(marek samochód?!) 
który w latach 90. uświadamiał politykom, że zdelegalizowanie drożdżówek to coś nieludzkiego, nie prawda, nieludzkie są ciastka, nie drożdżówki jak ważny jest Internet, proponował, by skrót WWW rozwijać jako Wszechnica Wiedzy Wszelakiej. 
ktoś mi powie dlaczego przeczytałam "Wszechwiedza Wiedzy Wszelakiej? Noup. To politycy, tego nie ogarniesz, oni są gorsi od Mastera Yi w LoL'u
Od tamtych czasów wiele się zmieniło, w polskiej gospodarce a wszechnica wszechwiedza wiedzy stała się światłością! swoim przeciwieństwem. Przynajmniej w niektórych miejscach.


1 (z dziesięciu)

LEJDI GAGA 
JEST MOJĄ FANKĄ FIRANKĄ :D UWIELBIAM JĄ wąchać 
Odpowiedzi 
Raczej jest twoją idolką :) Ty jej fanem :) 
całe życie w kłamstwie.
soł sad my friend.

SAMA JESTEŚ IDIOTKĄ PATAFIANIE Z GOFROLANDII! ANIMOZJEBU




2

Durex
Marzy mi się seks w ____ - puśćcie wodze fantazji ;)
<oto pierwsze co nam wpadło do głowy>
wannie
lolu
Undertale

314 osób lubi to hejtować

[Ktoś] ...ogóle



3


<Czytając komentarz An dostaje napadu nieopanowanego śmiechu>

4


Wingardium Lewiosa Domestos!

5


<Przed przeczytaniem komentarza na dole>
Dobra co tu jest śmiesz... Wait, czy to jest piętrowy statek?!
Yop, to piętrowy statek. Nie widzisz = ślepota
It's a bird! It's a plain! No, it's JOHN CENA!!!! NEXUS!!! Temmie?!

6

Widzisz An, jesteśmy chorzy psychicznie
Ból, smutek, żałość, ujmuje...
Pisanie tego jeszcze to potwierdza (smutna prawda)
Prawda w oczy kole!
Koza Goła!
CZY TO NIEWIDZIALNY BLUESCREEN?!
ALE NIE JESTEM PEWNA BO GO NIE WIDZE!
<Drą się dalej tekstami z Leopolda>
SHUT UP!

7



<An będąc w połowie dostaje napadu dzikiego śmiechu>

Dobry obrazek, grube dzieci należy topić w areozolu xDDD

8


Rewanż za Potop.
Rodacy, (Polacy) Pracuję w Szwecji od wielu pokoleń w budowlance i powiem tak: zwiedzając ich zabytki, co rusz człowiek napotyka się na rzeczy, zwłaszcza w kościołach, zrabowane przez Szwedów Arabów w Polsce Rumunii. Polscy politycy nie mają wystarczająco dużych jaj (możliwe ( ͡° ͜ʖ ͡°), żeby utopić grube dzieci z Gdańska upomnień (upomnień? chyba tylko Yasuo tak potrafi mówić) się o swoje, dlatego ja wziąłem część walki ze Szwedami na siebie; w pracy odwalam takie fuszerki, że strach się bać, *Alphys hacking skills is not working* że zabytków z przełomu XX/XXI wieku mieć za wiele nie będą bo im komuniści ukradną; usuwam izolacje termiczne, żeby zamarzli w nocy, konstruuję mostki cieplne, nie mam pojęcia po co, usuwam podpory pod balkonami, żeby zniszczyć ten wytwór szatana jakim są balkony, rozszczelniam kominy, zamurowuję w ścianach jajka (Po co o.O I jakie jajka?). Niedługo moja firma przenosi się do Niemiec - zrobię im tam drugie Drezno Holokaust. 

9


O nie, dobrze, że nie na sufit
O, Skoda, das Auto
Simply Clever my friend


Komentarz An: Cóż, cały ten tekst nie rozśmieszył mnie tak bardzo jak się spodziewałam, aczkolwiek przy niektórych uśmiałam się jak koń, albo nawet dwa. Nic dodać, nic ująć, ale widziałam głupsze rzeczy w internecie.
Komentarz Adiego: Więc. Myślę Sobię Rze, te zdjęcia i moje komentarze nawiodły mnie... DETERMINACJĄ TO DALSZEGO Pisania? Yop Pisania. Nie zapomnij o Temmie Flakes!!! ☺☺
Komentarz Riven: Iii mega suprise! Wg mnie to opowiadanie nie jest na wage mojego intelektu. Głupia mina wiec ja nic nie mogę powiedzieć na ten temat

Ocena An: Solidne 2/10
Ocena Adiego:Gut! √ (3.33 *Alphys Working* 333(3)/10)

Ocena Riven: 4/10

Witaj, zagubiony w internecie

Witajże podróżniku,

 Strona na którą trafiłeś, to nic innego, jak zdecydowanie ta ciemna strona internetu. Nie, żartuje. Aż tak źle tu nie jest. Jednak jeśli nie masz zamiaru czytać tego, jak ludzie z intelektem poniżej przeciętnego komentują internetowe teksty, to nie jest to blog dla ciebie.

~An



WARNING!
This site contains a lot of głupie komentarze, mindfuck, durnota,
głupi komentatorzy, błędy interpunkcyjne, błędy ortograficzne,
temmie flakes, temmie, Papyrus, spaghetti, hacking skills, Undyne the
Undying, Flowey the Flower, Mettaton, Undertale, Undertale the Musical
 bad jokes about skeletons, Sans, Chara, Frisk and a lot of zasadzkas.